|
proszę o szybką odpowiedz~!!!! |
| Autor |
Wiadomość |
Aga
kociaczek Emirek
Dołączyła: 16 Gru 2009 Posty: 62
|
Wysłany: Sob 06 Lut, 2010 proszę o szybką odpowiedz~!!!!
|
|
|
| Mój kot przyszedł przd chwilą do domu z głęboką raną. Na nocie mała a między okiem a nosem duża. Przemyłam mu to wodą utlenioną co mam jeszcze zrobic?? Aha i wyciągnęłam kotu (norweski) płaty sierści. Niechcę go czesac bo jest świeżo po kastracji. |
|
|
|
 |
Agusta
kociaczek Miau, miau :)

Wiek: 19 Dołączyła: 24 Maj 2009 Posty: 249 Skąd: Ostróda
|
Wysłany: Sob 06 Lut, 2010
|
|
|
| Kota świeżo po kastracji na dwór wypuszczasz? Przecież w nim się jeszcze nic nie zmieniło i jeśli pójdzie już po kastracji do swoich "znajomych kotów" to tamte dadzą mu w nos... Powinnaś odczekać po kastracji kilka miesięcy moim zdaniem by z kocura uleciały towarzyskie klimaty... Jak rana duża to do weta a przede wszystkim nie wypuszczać na dwór bo zakażenie się może wdać... |
|
|
|
 |
Alexa
Moderator

Dołączyła: 23 Lip 2008 Posty: 1684 Skąd: Śląsk
|
Wysłany: Sob 06 Lut, 2010
|
|
|
| Augusta ma rację,niewypuszczaj kota narazie na dwór-wczoraj miał kastrację to bardzo ale to bardzo za wczesnie wypuściłas kocurka. |
|
|
| Poziom: 34 HP |
 |
 |
 |
 |
21% |
677/3226 |
|
|
|
|
 |
Aga
kociaczek Emirek
Dołączyła: 16 Gru 2009 Posty: 62
|
Wysłany: Nie 07 Lut, 2010
|
|
|
| Ale co ja mam zrobić ? W nocy tak miałczy że nikt spać nie może. |
|
|
|
 |
ikxio
Moderator

Dołączyła: 24 Kwi 2008 Posty: 1544 Skąd: HISZPANIA
|
Wysłany: Nie 07 Lut, 2010
|
|
|
| rece opadaja, czy Ty dziewczyno myslisz? do weta natychmiast - kot ranny, oslabiony po operacji a Ty do niego z woda utleniona? kto Cie uczyl zasad pierwszej pomocy? wody utlenionej nie wolno uzywac na otwarta rane, sluzy wylacznie do dezynfekciji wokol ranki przed polozeniem opatrunku, albo przy lekkich skaleczeniach, a nie w sytuacji gdzie az siesc wychodzi. szkoda slow. a juz z wypuszczeniem kota pobilas rekord bezmyslnosci. |
|
|
| Poziom: 33 HP |
 |
 |
 |
 |
17% |
506/2982 |
|
|
|
|
 |
Alexa
Moderator

Dołączyła: 23 Lip 2008 Posty: 1684 Skąd: Śląsk
|
Wysłany: Nie 07 Lut, 2010
|
|
|
| Aga idą twoim rozumowaniem to małe dziecko płaczące w nocy tez wystawiłabyś na dwór żeby się wyspać?A może twoi rodzice też by tak postąpili? |
|
|
| Poziom: 34 HP |
 |
 |
 |
 |
21% |
677/3226 |
|
|
|
|
 |
Agusta
kociaczek Miau, miau :)

Wiek: 19 Dołączyła: 24 Maj 2009 Posty: 249 Skąd: Ostróda
|
Wysłany: Nie 07 Lut, 2010
|
|
|
| To Ty powinnaś mieć zdanie a nie kot. Jak miauczy to nie zwracać uwagi i po czasie zwierze da sobie spokój. |
|
|
|
 |
Aga
kociaczek Emirek
Dołączyła: 16 Gru 2009 Posty: 62
|
Wysłany: Wto 09 Lut, 2010
|
|
|
Ikxio, weterynarz powiedział że mam przemywac ranę wodą utlenioną . Pozatym mój kot w domu na smyczy nie chodzi, więc uciekł jak mama wychodziła A weterynarz powiedział że nie mamy go wypuszczac więc już w nocy nie wychodzi ale po prostu uciekł.
Proszę nie wtrącajcie się do zasad wychowania dzieci przez moich rodziców. |
|
|
|
 |
Królica
kotek
Dołączyła: 09 Mar 2009 Posty: 362

|
Wysłany: Wto 09 Lut, 2010
|
|
|
Aga, i z czego sie cieszysz? ze weterynarz kazal sprawiac kotu ból? bo jak rane myjesz wodą utlenioną to BOLI
i cieszysz sie ze kotek "po prostu uciekł"? jakby matka i Ty wiekszą wagę do tego pilnowania przywiązywały to kot by nie uciekł i juz
jak kot kastrat wychodzi z domu 1 dzien po kastracji to nadal jest kocurem i sie bije- miaucz? i co z tego, jestes za niego odpowiedzialna- było o tym pomyslec zanim wzieliscie kota a teraz po prostu trzeba przeczekac
nadal nie rozumiem co cie tak bawi w tej sytuacji ze uzywasz usmiechnietych emotikonek - kot ranny cierpi a ty zadajesz mu dodatkowy ból, swoją drogą weterynarz krowy powinien leczyc a nie małe zwierzeta - woda utleniona na rany- ciekawe czy sobie tez tak robi |
|
|
|
 |
Aga
kociaczek Emirek
Dołączyła: 16 Gru 2009 Posty: 62
|
Wysłany: Wto 09 Lut, 2010
|
|
|
Znaczy te emotki robia sie kiedy ja robię taki znaczek jak dwukropek i d a taki poprostu mam nawyk, bo gdziekolwiek nawet na gg...;d
[ Dodano: Wto 09 Lut, 2010 ]
No raczej sobie tez na rany leje wodą utlenioną i uważam że weterynarz ma większe doświadczenie niż ty. A poza tym widziałaś ta ranę ? To jest CHOROBA KOCIEGO PAZURA i nie mogę pozwolic na zrobienie się strupa a więc trzeba przemywac wodą utlenioną. |
|
|
|
 |
Alexa
Moderator

Dołączyła: 23 Lip 2008 Posty: 1684 Skąd: Śląsk
|
Wysłany: Wto 09 Lut, 2010
|
|
|
| Aga poczytaj forum,dowiesz się jak właściwie opiekować sie kotkiem a wszystko dla dobra kotka.Ja też od razu wszystkiego nie wiedziałam,ale lektura książek o kotach i net pomagają w tym. |
|
|
| Poziom: 34 HP |
 |
 |
 |
 |
21% |
677/3226 |
|
|
|
|
 |
Królica
kotek
Dołączyła: 09 Mar 2009 Posty: 362

|
Wysłany: Wto 09 Lut, 2010
|
|
|
Mój kot przyszedł przd chwilą do domu z głęboką raną
Choroba kociego pazura? Na to chorują LUDZIE
Kot ma rane- mozna przemyc wkoło woda utlenioną, rane głeboką powinno sie opatrzyc lub optymalnie zszyc i opatrzyc - a nie lac woda. Moze i Twoj wet wie wiecej ode mnie ale ja ufam doswiadczonym weterynarzon ktorzy nie kazali mi przemywac ran psa (ktorego wtedy miałam) wodą utlenioną zeby nie sprawiac dodatkowego bólu
emotki robią się kiedy CZŁOWIEK je robi- same sobie nie wskakują a raczej dziwne jest odruchowe wstawianie emotek w teacie chorego kota- ale moze to kwestia wieku heh
wiec jeszcze raz- choroba kociego pazura dotyczy ludzi
pozdrawip.s. rany nie widziałam - opis GŁEBOKA sugeruje ze to powazna rana
[ Dodano: Wto 09 Lut, 2010 ]
jeszcze sporo powinnas poczytac na temat kotków
i nie obruszaj sie kiedy ktos krytykuje weterynarza- znam takich co są genialni dla psów ale prawie nic nie wiedzą o kotach itp - rózni ludzie po prostu
mam nadzieje ze kot juz teraz zostaje w domu poki co |
|
|
|
 |
skaktus
kociątko
Dołączył: 30 Sty 2010 Posty: 34
|
Wysłany: Sro 10 Lut, 2010
|
|
|
Do jakiego ty weta chodzisz z kotem ? Taki z pasji czy taki - kolega kolegi ? Jak rozetniesz sobie palca, polej to wodą utlenioną, już widzę to zadowolenie i łzy w oczach...
A to że kot uciekła to jedynie wasza wina i nieodpowiedzialność.
Teraz kota trzeba trzymać w domu, ranę porządnie wyczyścić, nie polewać żadną wodą, opatrzyć - bandaż itp. Założyć do tego kołnierz aby łapami nie grzebał przy ranie i tyle. Ranę trzeba oczyszczać i sprawdzać co dzień czy nie ma zakażenia.
A codo nieprzespanej nocy - bardzo nam przykro. Jak dzieci zaczną płakać też wystaw je na dwór. |
|
|
|
 |
zdzichu13
kociątko zdzichu13
Dołączył: 22 Lis 2007 Posty: 31 Skąd: kraków
|
Wysłany: Sro 10 Lut, 2010
|
|
|
calkowity brak odpowiedzialnosci |
|
|
|
 |
Sissi
kotek

Wiek: 40 Dołączyła: 21 Paź 2009 Posty: 284 Skąd: Niemcy ,München
|
Wysłany: Czw 11 Lut, 2010
|
|
|
Kochani kociarze macie wszyscy racje ,po prostu rece opadaja gdy sie czyta jak przemadrzala osobka taka jak Aga, ktora nie zdajac sobie prawdopodobnie z tego sprawy dreczy tego biednego kotka nieumiejetnym jego leczeniem i jeszcze obraza forumowiczow.Szkoda kiciula i szkoda ze Aga nie umie przyjac waszych rad o ktore sama prosila .Pozdrawiam wszystkich serdecznie |
|
|
|
 |
|
|