|
kot sika na osobiste przedmioty.. |
| Autor |
Wiadomość |
Papatka
kociątko Mitrz Woland...
Dołączyła: 05 Lut 2010 Posty: 2 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Pią 05 Lut, 2010 kot sika na osobiste przedmioty..
|
|
|
Hej...
Od kilku dni mam kota w mieszkaniu. Kot 2,5 roku, wysterylizowany rok temu. Podobno u poprzedniej właścicielki zawsze robił do kuwety. U nas też, przez pierwsze 3 dni. Wczoraj pierwszy raz upodobał sobie moją torebkę skórzaną która leżała na podłodze a dziś upodobał sobie szafkę, na której jeszcze wieczorem się wylegiwał, a na szafce była czapka siostry i moje rękawiczki (też skórkowe). W między czasie jak dostał wczoraj "kocówę" za moją torebkę to trafił do kuwety! Kuwetę ma czystą, jest po każdej jego niespodziance sprzątana.
I teraz nie wiem, czy jest prawdopodobieństwo, że spodobały mu się moje skórzane przedmioty czy mi coś demonizuje?
Zachowuje się normalnie, łasi się, bawi się, je, pije. Karmę dostaje tą samą co u poprzedniej właścicielki, kuwetę też ma od niej.
Miał ktoś taki problem? |
|
|
|
 |
Królica
kotek
Dołączyła: 09 Mar 2009 Posty: 362
|
Wysłany: Pią 05 Lut, 2010
|
|
|
Papatka, po pierwsze proponuje "kocowe" dla niezorientowanych włascicieli - zwierze jest małe i zalezne od ciebie- jak mozesz je bic?
po drugie koty bardzo czesto sikają na skorzane przedmioty ktore mają specyficzny zapach- takie rzeczy nalezy trzymac w szafie |
|
|
|
 |
Papatka
kociątko Mitrz Woland...
Dołączyła: 05 Lut 2010 Posty: 2 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Pią 05 Lut, 2010
|
|
|
[quote="Królica"]Papatka, po pierwsze proponuje "kocowe" dla niezorientowanych włascicieli - zwierze jest małe i zalezne od ciebie- jak mozesz je bic?
nie biję kotka bo to nie ma sensu, mówiąc o kocówie mam na myśli przyciąganie do miejsca zbrodni i wtykanie mu w to nos - nie lubi tego jak każde zwierzę i może poskutkuje, siłą odruchów warunkowych - będzie mu się z czymś przykrym kojarzyło to będzie tego unikać ale nie stosuję wobec niego przemocy.
Więc mówisz, że lubią skórę? hmmm... obyś miała rację ;) |
|
|
|
 |
Królica
kotek
Dołączyła: 09 Mar 2009 Posty: 362
|
Wysłany: Pią 05 Lut, 2010
|
|
|
Papatka, no to jeszcze gorzej- zwierze tez nie powinno byc ponizane i w ten sposob traktowane- to wcale nie działa pedagogicznie i jest po prostu PRZEMOCĄ
zwierzeta nie lubią obcych dziwnych zapachów w ich domu- moze sie zdazyc ze pies czy kot obsika buty gosci albo własnie skorzane przedmioty itp
a jesli bedziesz kota w ten sposob karac to bedziesz powodowała jego stres co moze sie skoczyc sikaniem wszedzie ze stresu
wez pod uwage ze KOT NIE MYSLI JAK CZŁOWIEK- nie robi nic na złosc i nie rozumie pojęć dobra i zła- kot ma instynkt do zakopywania odchodów (kuweta) oraz znaczenia terenu w celu informacji innych zwierzat "to moje" - dlatego tez bedzie atakował inne osobniki na swoim terenie (poki ich nie pozna) i znaczył dziwnie pachnace "obce" przedmioty |
|
|
|
 |
Mahaj
kociątko
Dołączyła: 09 Gru 2009 Posty: 19
|
Wysłany: Wto 09 Mar, 2010
|
|
|
| Też uważam że nie powinno się stosować takich metod, ale naprawdę uważasz, ze koty są takimi czystymi duchami, ze nie wiedzą co to jest złośliwość?:) Moja bestia jest gorzej niż bezczelna. Jak coś mu się nie spodoba, albo się o coś obrazi, to potrafi mi obszczać wszytko jak leci łącznie z łóżkiem i butami;) Natomiast na co dzień zachowuje się jak świr, ale nienagannie;) |
|
|
|
 |
Etopi
kociątko

Dołączyła: 03 Maj 2010 Posty: 38
|
Wysłany: Czw 06 Maj, 2010
|
|
|
Niestety nie ma tak, by czasem kocię nie załatwiło się w domu, w miejscach dla nas nieporządanych. Moim skutecznym i jedynym sposobem, było cierpliwe zmywanie tych miejsc i cierpliwe pokazywanie kotu kuwety. Nie ma siły, to skutkuje. A moczenie mu pyszczka... no dla mnie straszne.... Najlepiej mu tę kuwetę pokazywać gdy się obudzi i ma potrzebę wypróżniania, lub po jedzeniu - i tak do skutku |
|
|
|
 |
pj_internet
kotek

Wiek: 30 Dołączył: 29 Mar 2010 Posty: 290 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw 06 Maj, 2010
|
|
|
Ręce opadają, a nóż w kieszeni otwiera jak się słyszy jakie niektórzy mają metody wychowawcze dla zwierząt i nazywają się miłosnikami zwierząt...
Też spotkałem się z moczeniem pyszczka i innymi barbarzyńskimi metodami, szlag mnie trafia jak słyszę o czymś takim, ehh :(
Kot to żywe stworzenie, wiadomo jak małe to nasika, jak się bierze kota do domu to trzeba mieć to wkalkulowane że tak będzie.
Koty są bardzo inteligentne, cierpliwością i miłością możemy zdziałać wobec nich najwięcej! |
|
|
|
 |
Marta Ewa
kociaczek Marta
Dołączyła: 22 Gru 2009 Posty: 146
|
Wysłany: Pią 14 Maj, 2010
|
|
|
Sikanie na rzeczy "za karę" to ciekawy temat. Słyszałam taką interpretację zachowania kota już od wielu opiekunów. Coś musi być na rzeczy, skoro znajdują oni korelację z sytuacją.
Sądzę, że jeżęli tak, wiedzę o niezadowoleniu Pana/Pańci z obsikania butów kot musi najpierw nabyć. Może nabywa ją właśnie w procesie przyuczania do kuwety? Jeżeli tak, to złe wieści dla Papatki.
Mój Kajko dwa razy narobił poza kuwetą. Pierwszy raz jak próbowałam wprowadzić klapkę zamykającą w kuwecie (miał 3 miesiące). Po powrocie z pracy odkryłam, że to dla niego za wiele, albo za wcześnie. Wykazał się jednak dużą uprzejmością, bo narobił w łazience On wyglądał na zmartwionego sytuacją, ja udałam, że nic się nie stało.
Drugi raz, jak już był Jasiek, zamknęłam łazienkę niechcący i nie było mnie 12 godzin. Po powrocie wycałowałam futrerka, jakie to mądre kotki, bo nic nigdzie nie było. Po paru dniach pochyliłam się nad doniczką dużego kwiata w sypialni... Na szczęście i tak był do wyrzucenia, bo go Kajko wcześniej już wykończył
Zmierzam do tego, że jeżeli kot w ogólności nie jest aniołkiem i potrafi okazywać niezadowolenie, to lepiej żeby nie wiedział co nas bardzo irytuje. Dlatego mniej lub bardziej brutalne metody pokazywania mu tego mogą utoczyć bat na nas samych. Jak się zastanowię, to chyba widzę podobne zjawisko u mnie. Jak ignoruję pobekiwania Jaśka i zalegam długo przed telewizorem, to co on robi? Wskakuje na meble w kuchni. Wie że "nie wolno", bo zawsze krzyczę. No chyba błąd.
[ Dodano: Pią 14 Maj, 2010 ]
Trzeba było spokojnie i konsekwentnie zdejmować. Bez prychania. |
|
|
|
 |
|
|