|
NOWI |
| Autor |
Wiadomość |
Alexa
Moderator

Dołączyła: 23 Lip 2008 Posty: 1684 Skąd: Śląsk
|
Wysłany: Sob 05 Gru, 2009
|
|
|
Śliczny kotek jest chyba półdługowłosy. |
|
|
| Poziom: 34 HP |
 |
 |
 |
 |
21% |
677/3226 |
|
|
|
|
 |
Ginger
kociątko
Dołączyła: 05 Gru 2009 Posty: 10
|
Wysłany: Nie 06 Gru, 2009
|
|
|
| no ma troche dluzsza siersc, zwlaszcza teraz w zimie |
|
|
|
 |
Agusta
kociaczek Miau, miau :)

Wiek: 19 Dołączyła: 24 Maj 2009 Posty: 249 Skąd: Ostróda
|
Wysłany: Nie 06 Gru, 2009
|
|
|
Ginger ślicznitki |
|
|
|
 |
Kociarka
kociaczek :)

Wiek: 19 Dołączyła: 23 Sie 2009 Posty: 69 Skąd: lubelskie
|
Wysłany: Nie 07 Lut, 2010
|
|
|
Ginger, piękny koteczek |
|
|
|
 |
Myszaaa
kociątko Psotek

Wiek: 12 Dołączyła: 28 Lut 2010 Posty: 26 Skąd: Jasło
|
Wysłany: Nie 28 Lut, 2010
|
|
|
Ja nie mam kota, ale chciałabym opowiedzieć historię znajomego mi (z mojego awatara, jeżeli chodzi o wygląd) kociaka i prawdopodobnie jego młodszego brata:
Było lato, siedziałam z koleżankami pod blokiem. Przyszły dwie znajome mi dziewczyny trzymając na rękach dwa kociaki. Jeden, mniejszy był czarny, a drugi bury. Dziewczyny szukały domów dla kotków, które miały ok. 2-3 miesięcy. Próbowałam uprosić rodziców, ale niestety mieszkam w bloku i nie mogłam ich zatrzymać. Zadzwoniłam do mojej cioci na wieś, czy mogłaby zatrzymać jednego z nich. Zgodziła się, ponieważ lubi przygarniać zwierzęta (przygarnęła 2 suczki w ciąży, najpierw jedną, po jej śmierci drugą). Poszłam na podwórko, a dziewczyny opowiedziały mi: były nad rzeką, znalazły dwa worki. Otworzyły je. W jednym były cztery ZDECHŁE kociątka i NIEŻYWA kocica. W drugim cztery JESZCZE ŻYWE kotki. Dwa z nich puściły na wolność, a dwa wzięły ze sobą.No, więc wzięłam jednego, zaniosłam na górę i za chwilę pojechaliśmy do sklepu. Jak wróciliśmy, dziewczyny jeszcze szukały domu dla jednego z nich. Wzięliśmy go ze sobą. Teraz obydwa są na wsi zdrowe, ładne i kochane.
|
|
|
|
 |
Alexa
Moderator

Dołączyła: 23 Lip 2008 Posty: 1684 Skąd: Śląsk
|
Wysłany: Nie 28 Lut, 2010
|
|
|
| Myszaaaa dobrze że uratowaliście te 2 kociątka.Dobro powraca do nadawcy,zobaczysz,Twoje marzenie spełni się o kotku.Teraz czytaj o kotkach forum żebyś mogła sie dobrze przygotować do opieki nad kotkiem.Ja kiedyś też moglam tylko pomarzyć o kotku-a teraz mam 2 kotki. |
|
|
| Poziom: 34 HP |
 |
 |
 |
 |
21% |
677/3226 |
|
|
|
|
 |
Joanka
kociaczek

Wiek: 25 Dołączyła: 01 Sty 2010 Posty: 229 Skąd: Opole
|
Wysłany: Nie 28 Lut, 2010
|
|
|
Dobra robota dziewczyny! swoją drogą takiemu debilowi można przynajmniej napędzić strachu i wydrukować parę plakatów i rozwiesić w okolicach tej rzeki z informacją, że za znęcanie nad zwierzętami grozi 2 lata więzienia i czy ktoś nie widział czegoś podejrzanego w takim a takim dniu, bo zostało utopionych iles tam kotów.
A nuz ktoś zareaguje, a jeśli nie to przynajmniej napędzicie jakiemuś zje*owi strachu. |
|
|
|
 |
Myszaaa
kociątko Psotek

Wiek: 12 Dołączyła: 28 Lut 2010 Posty: 26 Skąd: Jasło
|
Wysłany: Pon 01 Mar, 2010
|
|
|
Tak, ale niestety ta sprawa miała miejsce w kwietniu. Poza tym nie wiadomo kto zrobił tą okropną rzecz. A jeżeli chodzi o zasługę to brawa należą się moim dwóm ciociom, które przygarnęły te kochane kociamberki . |
|
|
|
 |
Joanka
kociaczek

Wiek: 25 Dołączyła: 01 Sty 2010 Posty: 229 Skąd: Opole
|
Wysłany: Sob 06 Mar, 2010
|
|
|
Brawa dla Cioć |
|
|
|
 |
Mama Bąbla
kociątko

Wiek: 23 Dołączyła: 03 Maj 2010 Posty: 19 Skąd: śląsk
|
Wysłany: Wto 04 Maj, 2010
|
|
|
Witam wszystkich
Ciesze się że mogę do Was dołączyć, choć myślę że trochę za późno.. :(
Dlaczego za późno? Bo dokładnie tydzień temu 27 kwietnia 2010 musiałam uspać moje "dziecko" Bąbelek był z nami niecałe dwa latka, urodził się w piwnicy i jako jedyny z trojga rodzeństwa miał dłuższą sierść - taka mała puchata kuleczka Był bardzo mądrym, radosnym kotkiem ale miał swój charakterek.....nigdy nie chorował....i nagle 2 tyg temu dostał jakiegoś bezwładu tylnych łapek i ciagle miałczał, natychmiast poszłam z nim do weterynarza, który stwierdził że to choroba genetyczna i nie wie czy kot z tego wyjdzie, dostał steryda i wiele innych zastrzyków. Łapki wracały do zdrowia ale po dwóch dniach Bąbuś przestał jesć, leżał w schowku na pościel i cięzko oddychał z otwarta mordką.....po weekendzie poszlismy do weterynarza (niestety przyjął nas inny niz wcześniej) i powiedział że kot ma jakis płyn w płucach i dlatego tak oddycha...zrobili mu prześwietlenie, całe płucka zalane :( Wyciagali ten płyn...ale lekarz nie dawał duzych szans, powiedział że może się to wrócić...a maluszek dalej się męczył.....nie spałam z nim całą noc a on tylko chodził i sie kładł i nie umiał sobie miejsca znaleźć, kilka razy przyszedł do łóżka, wiercił się i ten oddech straszny....mówiłam do niego, głaskałam go ;( w nocy pojechalismy do weterynarza żeby zobaczył że nie ma poprawy, dostał jakies lekarstwo i przyłozył mu do pyszczka coś jak tlen....powiedział że mamy czekać....rano znów to samo....myszka moja strasznie schudła, nie miał juz siły żeby nawet się podnieść, przelatywał przez ręce.....nie wiem czy dobrze zrobilismy, może powinniśmy jeszcze gdzieś indziej jechać..ale juz nie potrafiłam patrzeć jak on cierpi....mam wyrzuty sumienia, ale chyba tak było najlepiej....sama nie wiem. Mieszkam z chłopakiem i traktowaliśmy go jak nasze dziecko które było z nami od poczatku naszego związku. Przepłakalismy wiele dni....a w domu tak pusto i smutno.... ;(
Dzisiaj po mieszkaniu bryka mały szkrab - następca Bąbla o takim samym imieniu Tez czarny z jasna plamką pod bródką. Ma ok 2 miesięcy, wypełnił nam ta przerażającą pustkę. Kocham go nad życie i mam nadzieje że spędzi z nami więcej lat niż jego braciszek.
Troszke się rozpisałam ale chciałam żebyście poznali moja historie może ktoś z Was miał podobna sytuację, nie wiem czy to byla wina lekarza może jakiś lek spowodował to co sie stało, jakis błąd....wiem nie ma co gdybać bo sie stało i już zycia maluchowi nie przywróce, choć oddałabym za to wszystko gdyby była taka mozliwość.....
Mam nadzieje że to forum, że Wy pomożecie mi w wychowaniu maleństwa i moge na Was liczyć w razie czego
Pozdrawiam!!!! |
| Ostatnio zmieniony przez Mama Bąbla Wto 04 Maj, 2010, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
Etopi
kociątko

Dołączyła: 03 Maj 2010 Posty: 38
|
Wysłany: Wto 04 Maj, 2010
|
|
|
Domyślam się co czujesz. Kiedyś przygarnęłam ze schroniska takie śliczne, małe kocię. Na imię dostał Whisky, wyglądał całkiem jak kotek z reklamy. Niestety nie był u mnie długo 2-3 dni, zaczął chorować (spał i się nie budził bardzo długo, nawet nie można go było dobudzić godzinami). Lekarz stwierdził, że to jakaś śpiączka nerkowa. Niestety malucha trzeba było uśpić. Serce mi się kroiło, ale nie było wyjścia. Pojechałam i wzięłam ze schroniska jego braciszka (Graffi) i jest już ze mną 6 lat. Trzymaj się dzielnie, nie zawsze na wszystkie sytuacje mamy wpływ |
|
|
|
 |
Mama Bąbla
kociątko

Wiek: 23 Dołączyła: 03 Maj 2010 Posty: 19 Skąd: śląsk
|
Wysłany: Wto 04 Maj, 2010
|
|
|
Dziękuję Etopi |
|
|
|
 |
Alexa
Moderator

Dołączyła: 23 Lip 2008 Posty: 1684 Skąd: Śląsk
|
Wysłany: Wto 04 Maj, 2010
|
|
|
Witaj Mamo Bąbla,wraz z Bąbelkiem |
|
|
| Poziom: 34 HP |
 |
 |
 |
 |
21% |
677/3226 |
|
|
|
|
 |
Mama Bąbla
kociątko

Wiek: 23 Dołączyła: 03 Maj 2010 Posty: 19 Skąd: śląsk
|
Wysłany: Wto 04 Maj, 2010
|
|
|
Witamy Alexa cieszymy się że możemy być tu razem z Wami
[ Dodano: Wto 04 Maj, 2010 ]
Bąbuś
DSC02846.JPG
|
 |
| Plik ściągnięto 76 raz(y) 12,82 KB |
DSC02843.JPG
|
 |
| Plik ściągnięto 76 raz(y) 9,54 KB |
|
|
|
|
 |
Alexa
Moderator

Dołączyła: 23 Lip 2008 Posty: 1684 Skąd: Śląsk
|
Wysłany: Wto 04 Maj, 2010
|
|
|
Jaki słodki mały Bąbelek Mój też był kiedyś taki. |
|
|
| Poziom: 34 HP |
 |
 |
 |
 |
21% |
677/3226 |
|
|
|
|
 |
|
|