Forum KOTY.PL  Strona Główna Forum KOTY.PL
Witamy serdecznie na stronach naszego forum

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload   RSS RSS

Poprzedni temat «» Następny temat
Co chwalić, a co potępiać w postępowaniu z czworonogami??
Autor Wiadomość
Elfixa_12 
kociątko
Wieczna Łowczyni


Dołączyła: 29 Gru 2008
Posty: 4
Skąd: (BaToRy CiTy)
Ostrzeżeń:
 3/3/6
Wysłany: Wto 13 Sty, 2009   

Powiem krótko...Ludzka głupota nie zna granic... ja od strony wewnetrznej mam skórzane drzwi wejściowe i pzrez to ,że moja małą kotka z rospędu w 2 susach je pokonuj i wskakuja na drzwi od łazienki po czy msiedzi tam 2 min i znów to samo,mam drzwi ,które latają w strzępkach xD xD [ro]
 
 
     
Poziom: 1 HP   0%   0/18
   MP   100%   8/8
   EXP   33%   3/9
justi 
kociątko
justi

Dołączyła: 25 Mar 2009
Posty: 5
Skąd: LUBAŃ
Wysłany: Sro 01 Kwi, 2009   

Ja wzięłam jednego małego kotka do domu,zwie się Puchacz,po 2-ch miesięącach wprowadził mi się (sam)dorosły kot Jonny ,a teraz mam jeszcze psiaka czystej rasy podwórkowej Maksia i do tego 14 rybek.Sąsiedzi stwierdzili że mi odbiło ,bo mam do tego 2 synów. Ale wiem jedno,nie wyobrażam sobie teraz domu bez nich,i jak ktoś mi mówi że to chore,to odpowiadam tylko że chory jest ten kto nie ma otwartych oczu na biedne zwierzaki. ''ru''
 
     
Poziom: 1 HP   0%   0/18
   MP   100%   8/8
   EXP   44%   4/9
ikxio 
Moderator


Dołączyła: 24 Kwi 2008
Posty: 1543
Skąd: HISZPANIA
Wysłany: Sro 01 Kwi, 2009   

ale synow masz wlasnych, czy rybek?
 
     
Poziom: 33 HP   17%   506/2982
   MP   72%   1038/1424
   EXP   41%   48/117
justi 
kociątko
justi

Dołączyła: 25 Mar 2009
Posty: 5
Skąd: LUBAŃ
Wysłany: Sro 01 Kwi, 2009   

Synowie są moi,ale i od rybek tez mam kilka córeczek i synków. Rosną jak na drożdżach,a zaczęło się od 1 bojownika .pu.
 
     
Poziom: 1 HP   0%   0/18
   MP   100%   8/8
   EXP   44%   4/9
justi 
kociątko
justi

Dołączyła: 25 Mar 2009
Posty: 5
Skąd: LUBAŃ
Wysłany: Sro 01 Kwi, 2009   

Ale mój kot Jonny jest nietypowym kotem,bo jak wyskoczył z akwarium glonojad (niemały bo ok.15 cm) to go wylizał i narobił hałasu żeby wrzucić rybę z powrotem,nawet go nie drasnął. I niech mi ktoś powie ze mam głupiego kota.
 
     
Poziom: 1 HP   0%   0/18
   MP   100%   8/8
   EXP   44%   4/9
ikxio 
Moderator


Dołączyła: 24 Kwi 2008
Posty: 1543
Skąd: HISZPANIA
Wysłany: Sro 01 Kwi, 2009   

to nie jest tak, jak w starych bajkach, ze pies musi gonic kota, a kot je ryby. surowe ryby sa dla kota niezdrowe, moze mu chodzilo o patelnie?
 
     
Poziom: 33 HP   17%   506/2982
   MP   72%   1038/1424
   EXP   41%   48/117
sally 
kociątko


Dołączyła: 24 Lut 2009
Posty: 39
Wysłany: Sro 01 Kwi, 2009   

ikxio napisał/a:
moze mu chodzilo o patelnie?
..ro2..
 
     
Poziom: 5 HP   0%   0/81
   MP   100%   38/38
   EXP   7%   1/13
justi 
kociątko
justi

Dołączyła: 25 Mar 2009
Posty: 5
Skąd: LUBAŃ
Wysłany: Sro 01 Kwi, 2009   

Nie sądzę żeby wolał smażoną,bo to jest kot z ulicy,myślę że jadał tylko nie świeżą rybkę a ta jeszcze ruszała ogonkiem. .re.
 
     
Poziom: 1 HP   0%   0/18
   MP   100%   8/8
   EXP   44%   4/9
Gabolek 
kociątko
Kocurek-Figaro

Wiek: 12
Dołączył: 20 Mar 2009
Posty: 2
Wysłany: Czw 02 Kwi, 2009   

Nie wiem dlaczego mój kot z ulicy tak wybrzydza.jak mu kupie drogą karme to nie ruszy a jak mu kupie kitekat lub whiskas to odrazu zje.nie wiem co z nim będzie jak go wykastruje i nie bedzie jadł.
Wejdzicie na mój najnowszy temat Czapeczki z kotów.

(pr)
 
     
Poziom: 1 HP   0%   0/18
   MP   100%   8/8
   EXP   11%   1/9
Agata 
kociątko
Agata

Wiek: 13
Dołączyła: 01 Lip 2009
Posty: 21
Skąd: bydgoszcz
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: Sro 01 Lip, 2009   

Sprubuj dawać mu karmę Royal Canin to bardzo dobre jedzenie dla kotów. Dawałaś mu dużo innych karm? Jeżeli nie to może po prostu nie przepada za tą którą mu dajesz mój kot terz nieje niektórych karm. Naprawde dawaj swojenu kotu Royal Canin albo Sheba
 
 
     
Poziom: 3 HP   0%   0/44
   MP   100%   21/21
   EXP   33%   3/9
kulka 
kociątko

Dołączyła: 20 Cze 2009
Posty: 12
Wysłany: Wto 01 Wrz, 2009   

Mam znajomego, który upierał się, że kocha zwierzęta, ale żadnego do domu nie weźmie... zdziwiona, dopytywałam i w końcu wyjaśnił, że nie będzie żadnego ZMUSZAŁ, jeśli ma mieć czworonoga - niech taki sam go wybierze.
Co lepsze - jakiś czas po tej rozmowie, o 5tej rano obudziło go głośne miauczenie na klatce... mieszka na ósmym piętrze, cztery mieszkania na poziom, niewiadomo skąd kociak (około 2 miesięcy) tam się wziął i faktycznie wybrał sobie jego wycieraczkę. I przez to nowy dom :)

Osobiście prędzej kopnę człowieka niż kociaka lub inne zwierzę. I zawsze to powtarzam. A przy nawracających pytaniach 'a co jakby na Ciebie skoczył/zaatakował/chciał ugryźć?' stwierdzam tylko, że jeśli zwierzak chce świadomie zrobić krzywdę, to znaczy, że i Ty nie jesteś bez winy. Co swoją drogą nigdy mi się nie zdarzyło, bo kocham zwierzęta.

A jeśli Wy je kochacie - odwdzięczą się tym samym :]
 
     
Poziom: 2 HP   0%   0/30
   MP   100%   14/14
   EXP   25%   2/8
Karuzel 
kociątko


Wiek: 27
Dołączył: 10 Sty 2010
Posty: 8
Skąd: Warszawa
  Wysłany: Nie 10 Sty, 2010   

Ja mam dość zasadnicze podejście do moich kociaków. Od małego starałem się wprowadzić jakieś zasady, żeby nie było tak, że ja sobie, a kot sobie. Z jednym z czwórki walczyłem dobre 2 lata o przywództwo w domu i udało się w końcu doprowadzić go do porządku, a i ja sam nauczyłem się wielu rzeczy odnośnie ich zachowań.
Mądrze piszecie, że jeśli kot chce mi krzywdę zrobić, to najprawdopodobniej i ja bez winy nie jestem, ale skoro już leci na mnie z pazurami, to mimo, że mniejszy, ja zamierzam się bronić :) Na szczęście, taka sytuacja nie zdażyła się nigdy z żadnym z moich sierściuchów.
 
 
     
Poziom: 1 HP   0%   0/18
   MP   100%   8/8
   EXP   77%   7/9
kulka 
kociątko

Dołączyła: 20 Cze 2009
Posty: 12
Wysłany: Nie 10 Sty, 2010   

Napiszę o tej historii tutaj, ponieważ naprawdę! właściciele kotki, o której opowiem są godni pochwały :]

Kilka tygodni temu byliśmy z wizytą u znajomych na Ukrainie. Mają kotkę, dachowca, w brązowo czarne pręgi, ale jednak umaszczenie jakieś inne... co więcej, kiedy właścicielka Mashki - tak się nazywa kotka - wniosła ją do pokoju, w którym siedzieliśmy my, w ramach prezentacji ;), Mashka się zjeżyła, zamiauczała ostrzegawczo i zaczęła prychać! Myśleliśmy, że to tylko chwilowe, że kwestia przyzwyczajenia zwierzaka do obcych w domu. Niestety...
Były takie chwile, że baliśmy się iść do łazienki, której lokatorką była kotka! :D
Kiedy wyciągało się w jej stronę dłoń, żeby obwąchała, może podeszła bliżej i oswoiła się z nami, ona owszem, wąchała, następnie miauczała w dziwny sposób, a sekundę potem jej źrenice były ogroooomne i cofała się prychając. Najgorzej wspominamy, a szczególnie mój J. moment, kiedy leżeliśmy na sofie, odpoczywając po długiej podróży, w tym czasie Masha podeszła cichutko, siadła obok i patrzyła PROSTO w oczy każdemu... i możecie wierzyć lub nie - nikt tego spojrzenia nie mógł wytrzymać ;) I wyglądała tak, jakby za chwilę miała Ci się do tych oczu rzucić z pazurami!

W rozmowach wyjaśniło się, że kotka urodziła się częściowo jako hermafrodyta, miała szczątkowe gruczoły męskie, więc jako w tej chwili prawie 2letni zwierzak, przednie łapy i głowę ma kotki, natomiast reszta ciała jest nieproporcjonalnie większa i przez to wygląda na kocura. Została przygarnięta jako kilkumiesięczny kociak i wychowana tak, że wszelkie prychania i straszenie kieruje wyłącznie w stronę obcych - swoją drogą, mieć takiego kota w domu to gorzej dla potencjalnego złodzieja niż pies :D .
Po dwóch wizytach u weterynarza, na których kotka pokazała swoje pazurki, lekarz stwierdził, że to musi być jakaś krzyżówka, bo Masha jest obojnaczym, dzikim kotem i on więcej do niej przychodzić na wizyty nie będzie! xD

Ale kotka jest naprawdę śliczna :)
Więc uwierzcie, nie siłą, a cierpliwością, nawet takiego dzikuska można do siebie przekonać :)
 
     
Poziom: 2 HP   0%   0/30
   MP   100%   14/14
   EXP   25%   2/8
ikxio 
Moderator


Dołączyła: 24 Kwi 2008
Posty: 1543
Skąd: HISZPANIA
Wysłany: Nie 10 Sty, 2010   

a ta kotka daleko od Czarnobyla sie urodzila? ..ro2.. [ro] ale zarty na bo - kot domowy krzyzuje sie z innymi dzikimi kotami i rozne efekty tegoz mogo sie przydazyc, ze kot na obcych reaguje negatywnie - w sumie to dobrze dla jego bezpieczenstwa, a pewnie jest najmilsza domowa kuleczka dla swoich wlascicieli.
 
     
Poziom: 33 HP   17%   506/2982
   MP   72%   1038/1424
   EXP   41%   48/117
kulka 
kociątko

Dołączyła: 20 Cze 2009
Posty: 12
Wysłany: Nie 10 Sty, 2010   

ikxio napisał/a:
a ta kotka daleko od Czarnobyla sie urodzila? ..ro2.. [ro] ale zarty na bo - kot domowy krzyzuje sie z innymi dzikimi kotami i rozne efekty tegoz mogo sie przydazyc, ze kot na obcych reaguje negatywnie - w sumie to dobrze dla jego bezpieczenstwa, a pewnie jest najmilsza domowa kuleczka dla swoich wlascicieli.


Bardzo daleko, bo to przy samej zachodniej granicy Ukrainy :]

A pewnie, że jest puchatym miziakiem dla swoich państwa :D
Tylko ich słucha - mimo, że czasem muszą na nią krzyknąć, bo te źrenice normalnie hipnoza!

I jeszcze pełen podziw jak wygląda obcinanie pazurków :D
Najpierw cały dzień kotka obłaskawiana smakołykami, smyrana, drapana, zero krzyków, cisza i spokój, żeby ostatecznie matka kotkę trzymała i obcinała pazurki, a córka w pogotowiu trzymała uspokajające kąski mięska :D
 
     
Poziom: 2 HP   0%   0/30
   MP   100%   14/14
   EXP   25%   2/8
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  




Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,96 sekundy. Zapytań do SQL: 12